Nie-zabawki – otwarcie wystawy Piotra Rogalińskiego
15 maja @ 16:00 - 17:00

Zabawki i zabawa to sprawy pozornie błahe i „dziecinne”. Być może dlatego w tytule wystawy Piotra Rogalińskiego pojawiło się „nie”, które zwraca uwagę na to, że zabawka, zabawa to tak naprawdę kreowanie naszej rzeczywistości. To, czym się (nie)bawimy określa to, jaki jest nasz świat. Zabawkowy kształt konika, samochodu, lalki reprezentuje te kategorie, które są istotne dla naszej rzeczywistości.
Dla dzieci zabawa lalką czy żołnierzykiem to kulturowy trening społecznej roli. Wg. Johana Huizingi, autora słynnego eseju „Homo ludens”, zabawa jest podstawą kultury i jej instytucji. To w niej zawiera się jej fundamentalny i konstruktywny element ludzkich cywilizacji. Dlatego, prezentowana w siedzibie działu etnografii, wystawa Piotra Rogalińskiego dotyka samej istoty naszej jako ludzi, kulturowej tożsamości. Sięga zatem do źródeł refleksji antropologicznej, etnograficznej. Nie tylko pyta kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, ale pytanie to uderzająco aktualizuje.
We wszystkich kulturach świata manipulacja, zabawa przedmiotami reprezentującymi rzeczy, ludzi, zjawiska, jest formą oswajania świata, jak również wpłynięcia na jego i nasze losy. Obecne na wystawie nie-zabawki uderzają nas aktualnością współczesnych zjawisk i problemów; dotykają tematów wojennych i ekologicznych w taki sposób, że – jak mówi sam autor – dorośli stają się ostrożni.
Jak twierdził Carl Gustaw Jung, ciągle obecne są w nas mitologiczne archetypy, które poprzez światopogląd magiczny łączą symbole z rzeczywistością. I choć próba scalenia ściętych, (nie)zabawkowych, drzew nie przywróci lipowej alei, to poprzez myśl, emocje i refleksję możemy stanąć w obronie tych, które jeszcze rosną. Taka jest siła symbolu. Symbol nigdy nie jest dosłowny, dlatego rzeźby Piotra Rogalińskiego nie mają wyraźnych kształtów, rysów…
Indywidualizacja to proces zwiedzającego. Ogólne, niekolorowane kształty stają się magicznym artefaktem, który uruchamia skojarzenia i emocje zwiedzającego. Pozorna prostota i surowość archaicznych form, zaprezentowanych w klimatycznym płockim spichlerzu, przenosi nas w inną rzeczywistość, podobną do snu. Snu który paradoksalnie może nas, chociaż na chwilę, wybudzić z rutynowego letargu. Na wystawie stajemy się (niby)dziećmi w świecie (nie)zabawek, które w pewnym sensie, jak w scenariuszu rytuału przejścia, konfrontują nas na nowo z tymi kategoriami rzeczywistości, które nie powinny umknąć naszej uwadze.
Wystawa będzie czynna do 31 sierpnia 2026 r.